fbpx instagram

Nikt nie dzwoni

Czy wnosił Pan o kontakty przez telefon z Frankiem

– Takie durne pytanie na wniosek Sylwii naprawdę zadał jej adwokat, co wzbudziło uzasadnione zdziwienie, bo pytanie tyle zasadne, co absurdalnie zbędne. Dokładnie o te pytanie była przecież sprawa lata wcześniej, na której to ten adwokat akurat zdania nie zabrał.

Tak, wnosił. Do sądu wnosił, ale tylko w przypadku Franka, ponieważ pozostałym matkom nie przyszło do głowy się o to spierać więc w przypadku Stasia czy Pawła nie było trzeba. Jeśli jednak matce Franka było to potrzebne, to taki wniosek leży w sądzie na piśmie i warto ten wniosek przypomnieć.

Kodeks postępowania rodzinnego

Art. 113. Kontakty rodziców z dzieckiem
§ 1. Niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów.
§ 2. Kontakty z dzieckiem obejmują w szczególności przebywanie z dzieckiem (odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu) i bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej.

Co więcej akurat we Wrocławiu czy w Szczecinie obowiązuje prawo, ale w Gryfinie najwidoczniej nie jeszcze, ponieważ nie dotarła tak daleko tam jeszcze wiadomość nakazująca zmiany w prawie krajów członkowskich polegające na umożliwieniu dzieciom kontaktu za pomocą kanałów telefonicznych i elektronicznych. Faktycznie już ramach sprawy o ustanowienie kontaktów z dzieckiem sformułowano formalny wniosek o kontakty za pomocą wideokonferencji. Prawo do utrzymywania kontaktów telefonicznych i internetowych przecież od lat znajduje odzwierciedlenie w prawodawstwie krajowym ale akurat w SR Alfred Bajon we własnych słowach przyznał iż „nie uznaje takich (metod) kontaktu”. Moim zdaniem nie wie nawet jakie prawa przysługują dzieciom, chociaż bierze co miesiąc pieniądze żeby właśnie ich praw bronic, w tym zapewniać prawa do kontaktów z ojcem.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka, kanaliza Konwencja w sprawie kontaktów z dziećmi z 2003 roku – Adam Bodnar, Michał Kopczyński, Nr 9/2015

Konwencja w sprawie kontaktów z dziećmi sporządzona w Strasburgu 15 maja 2003 roku
to międzynarodowa umowa, która ma służyć usprawnieniu wspólnego działania jej sygnatariuszy w zakresie realizacji kontaktów z dzieckiem w przypadkach międzypaństwowych w Europie. Jest to umowa przyjęta w ramach systemu Rady Europy. Potrzeba stworzenia przedmiotowej regulacji wynikała z negatywnych skutków związanych z otwarciem granic i nasileniem migracji 2. Instrument ten ma doprowadzić do, m.in. ograniczenia przypadków uprowadzeń dzieci przez rodziców i innych członków rodziny oraz wyeliminowania przypadków uporczywego odmawiania kontaktów z dzieckiem w sytuacji, gdy stosunki rodzinne przekraczają granicę jednego państwa. Konwencja reguluje, m.in. ogólne zasady mające zastosowanie w orzeczeniach dotyczących kontaktu, a zatem reguły mające zastosowanie w kontakcie między dzieckiem a rodzicami oraz między dzieckiem a osobami innymi niż jego rodzice. Konwencja wyraża prawo dziecka do informacji, konsultacji i wyrażania swoich opinii, opisuje zasady rozstrzygania sporów dotyczących kontaktu itd. Istotne w kontekście przywołanego stanu faktycznego jest to, że według art. 4 ust. 2 Konwencji ograniczenie lub wykluczenie kontaktów rodzica z dzieckiem jest możliwe tylko, gdy jest to niezbędne dla dobra dziecka. W świetle art. 2a „kontakt” oznacza nie tylko pobyt lub spotkanie dziecka z osobą, z którą stale nie mieszka, ale także każdą inną formę komunikacji (np. drogą telefoniczną, listowną, za pomocą wiadomości email oraz czatu przez Internet) oraz uzyskiwanie o sobie wzajemnych informacji. Podkreślić należy, że Konwencja w art. 5 ust. 1 przewiduje, że stosownie do dobra dziecka, mogą być ustanowione kontakty między dzieckiem i osobami innymi niż jego rodzice, ale mającymi rodzinne związki z dzieckiem. Definicja „związku rodzinnego” z art. 2d Konwencji obejmuje bliskie związki, takie jak między dzieckiem i jego dziadkami lub rodzeństwem, wynikające z mocy prawa lub z relacji, która de facto ma charakter rodzinny…

Council of Europe Convention on contact concerning children; Council of Europe Treaty Series No. 192.
Informacje na temat Konwencji są dostępne na stronie internetowej:
http://conventions.coe.int/Treaty/Commun/QueVoulezVous.asp?NT=192&CM=1&DF=&CL=ENG.

Niezależnie od krzywdzącego Franka postanowienia Bajona, które będzie definiowało rodzaj naszej relacji przez lata, to czego sama Sylwia nie rozumie to fakt że ja – być może nawet chwilowo – mam teraz rodzinę, o którą muszę dbać i której muszę poświęcać czas. Na prośbę Sylwii ona sama wybrała postawić się poza tą rodziną, a dodatkowo samodzielnie wybrała to, że nikt z nikim nie utrzymuje kontaktu, a także nikt nie chce z nią. Nikt nie zna ani jej ani Franka, a zatem nikogo nie obchodzą jej plany.

Nie można wyobrazić sobie bardziej znamiennego momentu, aniżeli kiedy na sprawie o naruszenie dóbr osobistych matka występująca jako pozwana pytała „dlaczego nikt nie wystąpił Pan o kontakty telefoniczne” tylko żeby dostać pełną odpowiedź pokazującą że o takie kontakty według samego sędziego Bajona wystąpić ma prawo Paweł i Staś, a Franek tego prawa już nie ma, w związku z czym Paweł i Staś mają takie kontakty, a Franek będzie mógł co najwyżej być może walczyć o odszkodowanie za krzywdy jakich doznał z tytułu orzeczenia sprzecznego z kartą praw podstawowych. Ja swoją drogę na tym wniosku wyczerpałem.