Jesień we Wrocławiu

Jesień we Wrocławiu to przede wszystkim wspólne spacery, obiady i kolacje. To przecież ostatecznie z tego powodu przeprowadziłem się do Wrocławia kiedy jeszcze wracałem z Londynu. Faktycznie jednak, poza walorami scenerii, były również jeszcze inne powody, w tym racje czysto ekonomiczne. Te argumenty miały uzasadnienie tak w 2005, jak i w 2010, jak i w… Read more

Tato zostanę YouTuberem

Pewnie zostaniesz, chociaż mama nigdy nie zrozumie taty, który budował internet od podstaw w tym kraju, a następnie umieścił sporą część swojego życia online dla pożytku innych. Pierwsze trzy „odcinki” nagraliśmy na sucho i naprawdę mogłem się jedynie zaskoczyć jak dobrze Stasiek poradził sobie w roli redaktora naczelnego swojego jeszcze nie istniejącego kanału. Tata miał… Read more

Pergola

Pergola to ikoniczne miejsce we Wrocławiu, warte do zapamiętania. W tym roku na wrocławskiej Pergoli kończymy lato we Wrocławiu, choć faktycznie żegnamy je również na Jasnych Błoniach w Szczecinie.

Ogród japoński

Stasiek po raz pierwszy widział ogród japoński. Gdyby w sezonie to miejsce nie było tak zatłoczone to może mielibyśmy okazję je lepiej podziwiać, ale i tak ten dzień zakończył się długim spacerem.

Ołtaszyn

Ołtaszyn oferuje chyba najpiękniejsze parki, najlepsze boiska i place zabaw.  Ołtaszyn to również ogromna liczba rodzin, kobiet z dziećmi. Tutaj również Staś nauczył się jeździć na rowerze. Moglibyśmy spędzać całe życie rodzinne na Ołtaszynie i nawet nie wiedzieć co to Wrocław w ogóle.

Król lew

Król Lew to bajka którą sam pamiętam. Nowe wydanie sztywno trzyma się oryginału – w scenariuszach, w dialogach, piosenkach. To ta sama wielka opowieść o rodzinie, „kręgu życia”, a także super historia dla wszystkich ojców i synów. Na marginesie, „Król lew” w czasach mojej wczesnej szkoły to było doznanie szoku potęgi komputerowej animacji. To co… Read more

Siódme urodziny Stasia

Stasiek przyjechał do Wrocławia na swoje siódme urodziny. Z racji późnej godziny w piątek, jako „dorosłego” – zabraliśmy go na osiedlową „kawę” i na Bułkę z Masłem Już w Szczecinie, była pizza, ale Stasiek wybrał urodzinowego ogórka z własnego chowu.

Ogród botaniczny ze Staśkiem

Do długiej listy „po raz pierwszy” tej zimy dla Staśka doszło: po raz pierwszy w ogrodzie botanicznym (Wrocław). Nawet byłem zaskoczony że podczas długiego spaceru z przewodnikiem ani razu nie powiedział że się jemu nudzi. Znudzony był później. Na zdjęciu już na leżakach w parnej atmosferze roślin, których Stasiek nie mógł nawet spamiętać.

Najbardziej chciałbym schabowego

Tato, ja najbardziej chciałbym schabowego. Po krótkiej rozmowie przy Pauli, okazało się że matka nie ma czasu gotować do tego stopnia że w ogóle nie gotuje dziecku obiadów nigdy i wcale. Gdyby matka została w domu, musiałaby gotować codziennie. Sprytniej prosząco spojrzeć na dziadków. Przynajmniej tych którzy są zainteresowani. Gdyby nie dziadkowie, Stasiek nie wiedziałby… Read more